Ap. 102 (Rz 9,18 - 33)

18 Tak więc zmiłuje się, nad kim chce i kogo chce, czyni zatwardziałym. 19 Pewno mi powiesz: dlaczego jeszcze obwinia? Któż bowiem może sprzeciwić się Jego woli? 20 Człowieku, kim jesteś, że spierasz się z Bogiem? Czy powie twór do twórcy: dlaczego mnie takim uczyniłeś? 21 Czyż niema garncarz władzy nad gliną, aby z tej samej masy utworzyć jedno naczynie szlachetne, a inne – pospolite? 22 Ale jeśli Bóg chcąc okazać gniew i dać poznać potęgę swoją, znosił w ogromnej wielkoduszności naczynia gniewu, przygotowane na zgubę, to dlatego, żeby 23 dać poznać bogactwo swej chwały na naczyniach zmiłowania, które uprzednio przygotował na chwałę, 24 na nas, których powołał nie tylko z Żydów, ale i z pogan. 25 Jak i mówi u Ozeasza: Nie mój lud nazwę ludem moim i tę nieumiłowaną – umiłowaną. 26 I stanie się, że w miejscu, gdzie zostało im powiedziane: ludem moim nie jesteście, tam zostaną nazwani synami Boga żywego. 27 Izajasz woła nad Izraelem: Choćby liczba synów Izraela była jak piasek morski, [tylko] ostatek zostanie zbawiony, 28 Albowiem Pan sprawi, że Słowo osiągnie pełnię i zostanie szybko wykonane na ziemi. 29 I jak przepowiedział Izajasz: Gdyby Pan Zastępów nie zostawił nam potomstwa, stalibyśmy się jak Sodoma i do Gomory podobni. 30 Cóż więc powiemy? Że poganie, którzy nie dążyli do sprawiedliwości, otrzymali sprawiedliwość, sprawiedliwość z wiary, 31 a Izrael, dążąc do Prawa sprawiedliwości, do Prawa nie dotarł. 32 Dlaczego? Gdyż nie z wiary, ale jakby z uczynków. Potknęli się o kamień potknięcia, 33 jak napisano: Oto kładę na Syjonie kamień potknięcia i skałę zgorszenia, a wierzący w niego nie zawstydzą się.

Za: Nowy Testament. Ekumeniczny Przekład Przyjaciół, Kraków 2016.